Alergia w stylizacji rzęs
Alergia w stylizacji rzęs
Alergia, którą potocznie nazywamy uczuleniem jest znaną każdemu patologiczną reakcją tkanek na oddziaływanie rożnych obcych substancji zwanych alergenami.
Choć reakcje alergiczne znane są już od wieków i dotyczą różnych czynników, od pożywienia poprzez ubrania aż po biżuterię, to jednak w branży kosmetycznej jest to temat tabu. To sprawia, że coś co jest dla
nas nieznane może kojarzyć się w pierwszej chwili z obawą, niebezpieczeństwem i poczuciem winy.
Czym tak naprawdę są alergie w przedłużaniu rzęs?
Alergia to nic innego, jak patologiczna, jakościowo zmieniona odpowiedź tkanek na oddziaływanie substancji, czyli produktów jakich używamy do przedłuzania rzęs.
Alergia
To inaczej uczulenie, polega na nieprawidłowej reakcji układu immunologicznego na obce dla organizmu substancje, określane jako alergeny , które w normalnych warunkach powinien ignorować.
Uczulić można się prawie na wszystko. Uczulamy się na pokarmy, kosmetyki, zwierzęta, pyłki, materiały, metale i można by tak wiele jeszcze wymieniać. Uczulić mogą również preparaty do stylizacji rzęs, a w szczególności klej i jego opary.
Alergia na klej do przedłużania rzęs u klienta
Najczęstszą nietolerancję wykazują klientki w stosunku do oparów cyjanoakrylowych Cyjanoakryl to główny składnik klejący niemal wszystkich klejów do stylizacji rzęs.
Do głównych objawów należy: opuchlizna, spędzenie i zaczerwienienie powieki, które pojawiają się przeważanie od kilku do kilkunastu godzin od wykonania zabiegu. Może być to reakcja, która pojawia się dopiero po 24h, jednak nie później niż 72h po zakończeniu zabiegu. Uczulenie na klej do rzęs nie zawsze musi pojawić się przy pierwszej aplikacji rzęs, bardzo często przez długi czas organizm nie daje żadnych niepokojących objawów i dopiero z upływem czasu możemy nabyć alergię.
Klientka może na początku reagować w nieznaczny sposób np. delikatne swędzenie powieki utrzymujące się 1-3 dni po wykonanym zabiegu. Zwykle takie objawy są ignorowane przez nasze klientki i gdy przychodzi czas kolejnej wizyty to objawy uczulenia zostały już dawno zapomniane. Jednak systematyczność zabiegów stylizacji rzęs sprawia, że skóra jest poddawana regularnym dawkom alergenu, przez co po każdej kolejnej wizycie reakcja na alergen będzie silniejsza i bardziej rozległa.
Jak minimalizować ryzyko alergii na klej do rzęs u klientki?
Jak możemy się spodziewać kobiety w imię pięknych rzęs potrafią zrobić wszystko.
Co wobec tego powinna zrobić stylistka, która zostaje powiadomiona o tym, że wystąpiło uczulenie na klej do rzęs?
Jak może zniwelować ryzyko pojawienia się reakcji alergicznej? Czy może coś zrobić podczas przygotowania rzęs do zabiegu?
Przede wszystkim należy zapobiegać. Jedną z najskuteczniejszych, a zarazem najprostszych możliwości jest zaoferowanie klientce kremu barierowego antyalergicznego, którego powinna ona używać każdorazowo przed udaniem się do stylistki. Niezwykle ważne jest też stosować podczas wykonywania zabiegu świeży klej do rzęs (nie starszy niż 4-6 tygodni), wymieniać kroplę z klejem co ok. 15-20 min oraz gasić każdą kroplę kleju po zakończeniu pracy na niej. Dzięki temu klej do rzęs zasycha bardzo szybko, bez przedłużonej polimeryzacji, a tym samym ekspozycja na opary w przypadku stylistki i klientki jest ograniczona do minimum.
Warto również pracować w pomieszczeniach dobrze wentylowanych i dbać o to by zarówno temperatura jak i wilgotność powietrza była jak najbardziej sprzyjająca szybkiemu utwardzaniu się kleju. Optymalne warunki to temperatura ok. 20-22°C oraz wilgotność na poziomie 40-60%. Niezbędnym sprzętem każdej stylistki rzęs powinien być nanomister oraz podręczny wiatraczek. Używając ich po zakończonym zabiegu, nie tylko pomożemy utwardzić klej do rzęs, ale także rozwiewamy nieprzyjemne opary oraz w przyjemny sposób nawilżamy okolicę oka klientki, gdzie skóra jest sucha i delikatna.
Niestety nasze działanie jest bardzo ograniczone ze względu na to, iż każdy klej do rzęs posiada pewną dawkę alergenu. Organizmy niektórych ludzi - choć są to rzadkie przypadki - ignorują jednak mniejsze dozy alergenu i przechodzą bezobjawowo kontakt z klejem o mniejszej oparowości. Jest to sytuacja analogiczna do pylenia traw: mniejsze dozy pyłków wywołują znikome reakcje organizmu uczulonego i tolerancja pozwala na bezobjawowy kontakt z alergenem.
Można zatem spróbować zmiany kleju na wolniej schnący lub bezbarwny, gdyż są to kleje mniej oparowe. Pamiętając jednak, że nie daje nam to gwarancji sukcesu.
Kleje hipoalergiczne
Przez to, że uczulenia są bardzo powszechne i uczulić można się praktycznie na wszystko, termin hipoalergiczny nie jest słowem uregulowanym żadnymi przepisami prawnymi, a używanie produktów hipoalergicznych absolutnie nie gwarantuje ustrzeżenia się przed alergią gdy zakładamy rzęsy syntetyczne.
Wszystkie kleje do zabiegu przedłużania rzęs mają w swoim składzie cyjanoakryl lub jego pochodne – czynnik najczęściej wywołujący alergię. Hipoalergiczne kleje do przedłużania rzęs również mają te składniki, może natomiast występować on w mniejszym stężeniu. Nie gwarantuje to jednak braku wystąpienia alergii. Niektóre klientki mogą nie zareagować na mniejsze stężenie alergenu, jest to jednak bardzo rzadki przypadek.
Niekiedy producenci używają marketingowych sztuczek i w nazwie kleju podają informację: klej bez cyjanoarylanów, niestety po sprawdzeniu składu okazuje się, że akrylany dalej są podstawą składu kleju jedynie ich związki są inne np. etylo-,butylo-, metylocyjanoarylany.
Zalecenia gdy wystąpi reakcja alergiczna.
Jeśli reakcja alergiczna już nastąpiła, należy wysłać klientkę do lekarza. Jeżeli lekarz zdecyduje o przepisaniu leków to nie ma potrzeby usuwania rzęs przez następne 2-3 tygodnie. Po tym czasie jednak należy wykonać zabieg zdjęcia rzęs w sposób mechaniczny, przez klikanie pęsetą na łączenie kleju. Jeśli lekarz zadecyduje, że należy przeprowadzić zdjęcie rzęs, to trzeba je wszystkie mechanicznie usunąć tak jak odrosty podczas uzupełnienia. Remover – środek rozpuszczający klej, spowoduje kolejne uwolnienia różnych substancji alergizujących, czyli oparów, co dodatkowo zaostrzy reakcję.
W celu zmniejszenia opuchlizny można zalecić klientce chłodne okłady i dokładne umycie okolicy oczu.
Jeśli występuje silna opuchlizna powiek, a stylistka nie jest w stanie dotrzeć do nasady rzęs, należy poczekać aż leki zaczną działać. Jeśli użycie removera okaże się niezbędne, ponieważ mechaniczne ściągnięcie rzęs będzie z jakiegokolwiek powodu niemożliwe, to zalecamy użycie removera w kremie. Pamiętaj, że warto po aplikacji removera na sztuczne rzęsy użyć taśmy, folii spożywczej bądź nawet dodatkowego płatka i przykleić go na remover i rzęsy, wówczas opary kleju nie będą podrażniały okolicy oka, a preparat będzie działał w możliwie najkrótszym czasie.
Leki antyhistaminowe, a stylizacja rzęs.
Pragnąc cieszyć się wiosennym świeżym powietrzem i mieć zwierzęta w domu alergicy sięgają po leki. Czy może to samo powinny zrobić klientki chcące kontynuować przedłużanie rzęs? Mimo, iż już nawet nieduża dawka leków antyhistaminowych pozwala uporać się ze spuchniętymi i swędzącymi powiekami, nie jest to optymalne rozwiązanie. Jeśli spotykamy się z jakimś alergenem i nie jesteśmy „skazani” na jego obecność, to staramy się go wykluczyć z naszej codzienności. Leki antyalergiczne, są często tworzone na bazie sterydów oraz hormonów i nie są absolutnie obojętne dla naszego organizmu. W trosce o zdrowie klientki powinniśmy przedstawić jej obecną sytuację i zaproponować ewentualnie alternatywny zabieg, jakim może być lifting rzęs wzbogacony o Organic Lash Botox, który pozwoli rzęsom się zregenerować oraz odzyskać dawny blask i sprężystość. Dzięki temu klientka rozstanie się z zabiegiem przedłużania rzęs bez nieprzyjemnego uczucia „łysych oczu” a także nie będzie musiała zaczynać poranka od maskary.
Plusem takiego rozwiązania jest to, że my nie stracimy klientki, a ona nie utraci zaufania do nas.
PRAWO ZABRANIA ZALECANIA JAKICHKOLWIEK LEKÓW PRZEZ OSOBY NIEWYKWALIFIKOWANE W TEJ KWESTII.
Choć nie raz i nie dwa zdarzyło nam się usłyszeć o technikach „odczulania klientek przez stylistki” to jest to działanie bezprawne i mogące doprowadzić do przykrych konsekwencji.
Jedynie lekarz może podejmować takie działania, a odczulanie klientek na własną rękę jest bezgranicznie nieodpowiedzialne, nieprofesjonalne i może doprowadzić do uszczerbku na zdrowiu klientki.
Wystąpienie Alergii na inne preparaty przy przedłużaniu rzęs.
Jeśli chodzi o preparaty poboczne, to najczęściej są one źródłem podrażnień u klientek, a nie alergii, ponieważ nie mają one długotrwałego kontaktu ze skórą.
PŁATKI KOLAGENOWE POD OCZY
Klientki mogą być uczulone na płatki i taśmy pomagające zabezpieczyć dolną linię rzęs. Reakcja na płatki jest natychmiastowa, występuje uczucie ciepła, pieczenia i szczypania, objawy uczulenia powtarzają się przy każdorazowej próbie przyklejenia płatków. Wówczas należy użyć taśmy, czyli przylepca medycznego.
TAŚMA
Mały odsetek ludzi na świecie nie toleruje kleju używanego do produkcji plastrów medycznych, czyli taśmy. Reakcja nie jest jednak natychmiastowa, może pojawić się od 2h-12h po zabiegu. Klientka ma wyraźnie spuchniętą i zarumienioną skórę, a obszar, w którym przyklejona była taśma jest nienaturalnie wybrzuszony. W takiej sytuacji używamy jedyne płatków pod oczy.
ALEGRIA NA PŁATKI I TAŚMĘ
Zdarza się niezwykle rzadko i w takiej sytuacji pomóc mogą nam jedynie płatki silikonowe wielokrotnego użytku. Nie układają się jednak one zbyt precyzyjnie.
Ostatnią możliwością jest użycie cienkiego filmu z folii przeźroczystej używanej do zabiegów kosmetycznych, bezpośrednio pod okiem klientki a następnie naklejenie na to płatków.
Czy to już alergia na sztuczne rzęsy czy tylko podrażnienie?
Niektóre objawy nie są wynikiem alergii, a jedynie podrażnienia oczu podczas zabiegu stylizacji rzęs. Do najczęstszych reakcji są w tym drugim przypadku zaliczane: mechaniczne podrażnienie oczu, poparzenie chemiczne oparami kleju, urazy rogówki taśmą bądź płatkami, a także nietolerancja kolagenu bądź innego ze składników płatków pod oczy. Początkujące stylistki zdecydowanie najczęściej borykają się z problemem podrażnienia i zaczerwienienia oka klientki. Wynika to z nieuwagi niewprawionych osób, które nie reagują na delikatne sygnały wysyłane przez klientkę poddającą się aplikacji, która doświadcza podrażnienia podczas zabiegu. Klientki często zasypiając na zabiegach, uchylają nieco powiekę, otwierając tym samym dostęp oparów do delikatnej powierzchni oka. Sprawcą uchylenia powieki są niejednokrotnie również same stylistki, które zanadto podklejają górną powiekę, bądź w pośpiechu proszą klientki o otworzenie oczu po zabiegu bez uprzedniego użycia wiatraczka czy też nanomistera. Te i wiele innych błędów przyczynia się do występowania podrażnienia oczu klientek, które może utrzymywać się nawet do czterech dni. Jest to zwykle zaczerwienienie, dyskomfort typu „uczucie piasku pod powieką” oraz w skrajnych przypadkach pojawienie się pęcherza wodnego na oku. Wszystkie te reakcje mogą być jednorazowe i nieregularne i świadczą o zjawisku podrażnienia, a nie alergii. Jeśli stylistka doświadczyła już takiego zjawiska u jakiejkolwiek klientki, powinna postarać się znaleźć i zrozumieć przyczynę jej reakcji, a następnie wykluczyć ją z zabiegu.
Alergia na klej u stylistki
Alergie są powszechnym zjawiskiem nie tylko wśród naszych klientek ale także wśród nas stylistów.
Masz przewlekły katar, kaszel, kichanie, męczą Cię migreny bądź czujesz się wypalona i wiecznie zmęczona?
Nie lekceważ tych objawów. To są skutki pracy z oparami klej.
Stylizacja rzęs to dla wielu praca marzeń, jednak pamiętajcie, pracujemy i zarabiamy pieniądze po to aby czerpać radość z życia. Nasz zawód jednak wiąże się z wysokim ryzykiem, więc nie dajmy sobie na własne życzenie odebrać naszego zdrowia. Każda z nas jest odpowiedzialna za samą siebie i powinna dbać o swoje bezpieczeństwo podczas pracy. Więc tak samo jak zakładamy ciepłą kurtkę zimą aby nie przeziębić się, powinnyśmy rutynowo zakładać w trakcie pracy maski, które uchronią nasze drogi oddechowe przed toksycznymi substancjami i zredykują lub wykluczą szansę na uczulenie na klej do rzęs.
Obecnie na rynku dostępnych jest wiele rodzajów masek o różnym stopniu ochrony przed oparami. Zaczynając od tych jednorazowych, higienicznych po te ogromne i ciężkie maski lakiernicze przypominające twarze obcych z innej planety.
Maseczka z filtrem węglowym, posiada cztery warstwy ochronne dla Twoich dróg oddechowych, stanowiąc barierę dla bakterii, wirusów jak i chroni przed oparami kleju. Maskę należy wymieniać raz na tydzień.
Nie możesz się przekonać do zakładania maski? Znamy rozwiązanie idealne – super dyskretny nano filtr węglowy do nosa. Filtry węglowe chronią przed smogiem, pyłem i oparami. Niemal niewidoczny i bardzo wygodny w użyciu. Filtry możesz wymieniać bez konieczności wymiany silikonowych wkładek co tydzień. Pamiętaj – aby wdychane przez Ciebie powietrze zostało przefiltrowane musisz oddychać przez nos – wszelkie rozmowy i ploteczki z klientkami nie wskazane.
Należy jednak pamiętać, że maseczka higieniczna, czyli najpowszechniejsza maseczka jednorazowa nie zapewnia ochrony przed oparami kleju.
Maseczka bądź filtry powinny towarzyszyć nam podczas całego zabiegu stylizacji rzęs, wskazane jest również wietrzenie gabinetu przed przyjęciem kolejnej klientki. Warto zaznaczyć, że profesjonalne systemy wentylacyjne bardzo ułatwiają pracę i pozwalają na pochłanianie oparów już w trakcie trwania zabiegu.
Ostatnie komentarze